Trendy technologiczne [czerwiec 2024]

trendy technologiczne czerwiec 2024

nVidia coraz droższa, Apple wymyśla nowe znacznie słowa „AI”, a Anthropic ma lepszy pomysł na chatbota. Pozatym: BeReal idzie pod młotek, Elon chowa lajki, a Luma „ożywia” memy. Działo się w czerwcu.

nVidia jest już warta $3 biliony

źródło: Google Finance

Stało się, wycena producenta kart graficznych, firmy nVidia przekroczyła $3 biliony dolarów i w czerwcu przewyższyła nawet Apple czy Microsoft. Hype AI bardzo jej służy, CEO Jensen Huang dwoi się i troi na konferencjach by przekonywać o sile innowacji i skali przełomów. Karty graficzne (GPU ang. Graphical Processing Unit) służące do przetwarzania równoległego w celu wyświetlania obrazu okazały się idealne do trenowania modeli sztucznej inteligencji. Firma buduje już teraz NPU (ang. Neural Processing Unit) czyli chipy skonstruowane stricte pod rozwój AI. A najnowszy – nie bójmy się tego słowa – cud techniki Blackwell GPU będzie kosztował między $30.000 a $40.000. Na targach Computex 2024 na Tajwanie zapowiedziano kolejne produkty.

Apple WWDC 2024

apple wwdc 2024

Na dorocznej konferencji Apple zapowiedziało liczne aktualizacje platform i produktów, a także rozpoczyna wdrażanie funkcjonalności opartych o AI pod nazwą Apple Intelligence.

Wygląda na to, że Apple odrobiło pracę domową i podeszło do wdrożenia AI strategicznie. Ewolucja, a nie rewolucja. Dbałość o prywatność użytkownika, użyteczność proponowanych funkcji, personalizacja. Ostrożność aby wpaść na znane miny i nie naruszyć praw autorskich: przykładowo można generować obrazy ale nie w stylu fotorealistycznym co zapobiega szeregowi problemów. Zamiast na walkę z OpenAI zdecydowano się na partnerstwo, które daje dostęp do najnowocześniejszego chatbota bez konieczności budowy własnego. Szczegółowe podsumowanie w tekście: Apple WWDC 2024.

Anthropic: Sonnet i Artifacts

źródło: Anthropic via YouTube

Pod koniec czerwca firma Anthropic udostępniło nowy model językowy: Claude 3.5 Sonnet, który przebojem podbił rankingi chatbotów. Firma podkreśla wydajność, co przekłada się na niższe koszty funkcjonowania oraz siłę rozwiązywania tzw. trudnych zapytań. Chodzi o pytania, które mają na celu rozwiązanie problemów, w tym matematycznych czy programistycznych.

Ale to nie wszystko: jednocześnie zadebiutował prototyp tzw. Artifacts – tworzonych poprzez zapytania artefaktów, które wyświetlają się obok okna dialogowego. To interesująca zmiana – jak dotąd odpowiedzi chatbotów były częścią strumienia wiadomości – teraz pojawiają się jako artefakt, który można modyfikować kolejnymi zapytaniami. Jest to innowacja w sposobie pracy z modelem i eksperyment, który odróżnia Sonnet od konkurencji. 

BeReal sprzedane

voodu kupuje bereal

Na początku miesiąca francuska firma Voodoo ogłosiła, że kupuje BeReal za $500 mln dolarów. Wywołało to spore zaskoczenie i sugeruje, że rozwój platformy napotkał na problemy. Uruchomione w 2020 roku BeReal jest szczególnie popularne wśród nastolatków ale firmie nie udało się powiększyć bazy użytkowników poza ten segment i wzrost zatrzymał się na około 40 milionów MAU (ang. Monthly Active Users). Ponieważ natura większości mediów społecznościowych wymaga ciągłego wzrostu stagnacja mogła zniechęcić inwestorów i wzbudzić oczekiwanie zmiany kierownictwa i kursu firmy. 

Ostatecznie więc serwis został kupiony przez Voodoo, które zajmuje się produkcją gier mobilnych ale posiada też platformę społecznościową Wizz App z szacowaną liczbą 15 milionów użytkowników. Jej dotychczasowy dyrektor Aymeric Roffé stanie na czele BeReal i zajmie się dalszym rozwojem produktu. Voodoo będzie z pewnością szukać synergii między wszystkimi swoimi produktami może to więc oznaczać istotne zmiany w serwisie w średnim i dłuższym okresie. 

X/Twitter ukrywa kto Lubi tweeta

W połowie lipca X/Twitter zaczął ukrywać informację o tym kto konkretnie polubił dany tweet: można tylko zobaczyć liczbę polubień ale nie wiadomo od kogo pochodzą. Zmiana dotyczy tylko polubień: komentarze i udostępnienia wciąż są oznaczone nazwą użytkownika. Autor tweeta nadal może zobaczyć listę kont, które dały polubienia ale tylko sprawdzając statystyki w profilu.

Serwis tłumaczy, że chce zadbać o prywatność użytkowników poprzez umożliwienie im dawania polubień również bardziej skrajnym treściom, które w innym przypadku może by ich nie dostały. Innymi słowy chce walczyć z domniemaną autocenzurą użytkowników. Czy zjawisko to ma faktycznie miejsce? Nie wiadomo bo X/Twitter nie podał żadnych danych, które by dowodziły, że jest to realny, a nie wydumany problem. 

Wiadomo natomiast, że po demontażu systemu moderacji nasilił się problem botów i fałszywych kont, z którym serwis boryka się od wielu lat. Publiczne ukrycie “lajków” raczej nie pomoże w jego rozwiązaniu. Może natomiast zadziałać na niekorzyść rozwoju serwisu – jak dowodzi historia rozwoju mediów społecznościowych informacja o tym, że nasi znajomi coś lubią stanowi istotny czynnika budowania wizerunki i poczucia społeczności.

Luma AI: wideo “ożywia” memy

Model AI do generowania wideo zapowiedziany przez OpenAI w lutym 2024 zrobił duże wrażenie. W odpowiedzi Google zaprezentowało Veo w maju 2024. Tymczasem na rynku pojawili się kolejni gracze, którzy chcą wyprzedzić big techy. Szczególną uwagę przyciągnęła w czerwcu dostępna już dla każdego Dream Machine od Luma Labs AI. Do internetu przebojem wdarły się “ożywione” memy, również polska “impreza informatyków”.

Generatywne wideo to naturalna konsekwencja istnienia i rozwoju modeli generujących grafikę bo przecież wideo to zasadniczo 30 zdjęć na sekundę w sekwencji. Skoro da się generować obraz to można wygenerować ich sekwencję, a jak mamy sekwencję to można z niej zrobić wideo. Jakość pozostawia wiele do życzenia ale to wszystko początki. 

Chmury nad Perplexity AI

W ostatnich dniach nieciekawe wiadomości wypłynęły w kontekście Perplexity AI. Startup buduje alternatywę dla Google – nie tyle wyszukiwarkę, co odpowiadarkę – która korzysta z internetu i udziela odpowiedzi cytując znalezione źródła. W teorii ma to sprzyjać autorom oryginalnych treści, być alternatywą dla generatorów takich jak ChatGPT czy Gemini, które wytrenowane na treściach internetu źródeł wcale nie podają.

W teorii. Bo w praktyce okazuje się, że Perplexity autorów wcale nie szanuje, a nawet łamie powszechnie przyjęte w sieci standardy. Firma nie posiada własnego dużego modelu językowego. Korzysta z rozwiązań od OpenAI, Google czy Anthropic by przetwarzać treści masowo pobierane z internetu, z naruszeniem praw autorskich ich twórców. Jak donosi magazyn Wired system m.in. ignoruje pliki robots.txt, które znajdują się na każdej stronie internetowej i instruują gdzie roboty nie powinny się zapędzać. Do podobnych wniosków doszli dziennikarze Forbesa, którzy wykazali masowe plagiatowanie treści prasowych.

CEO Perplexity Aravind Srinivas oczywiście zaprzecza i dementuje. Nie wiadomo jak na to wszystko zareagują inwestorzy i użytkownicy, wydawcy zapewne skierują wkrótce pozwy o odszkodowania. To ważny przypadek. Rzadko tak znana firma zostaje przyłapana na aż tak nieetycznych i praktycznie nielegalnych praktykach. Warto obserwować temat by przekonać się czy dziennikarstwo śledcze może mieć jakiś wpływ na złe praktyki w dalszym rozwoju AI.


Zobacz wcześniejsze trendy technologiczne: maj 2024 albo wcześniejsze.

Zobacz też: podsumowanie 2023 roku oraz mapę trendów PEST 2024

Chcesz otrzymywać trendy na maila: zapisz się na newsletter.

Komentuj na Facebook albo Instagram

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *