Apple WWDC 2024

apple wwdc 2024

Apple zapowiedziało liczne aktualizacje platform i produktów, a także rozpoczyna wdrażanie funkcjonalności opartych o AI pod nazwą Apple Intelligence.

Co roku wielkie firmy technologiczne organizują na wiosnę konferencje poświęcone swoim produktom i usługom. W maju obyły się już Google I/O 2024 czy Microsoft Build, a na początku czerwca WWDC 2024 od Apple. Nagrany uprzednio keynote miało trochę inny ton niż prowadzone na żywo z oklaskują publicznością wystąpienia szefów Google czy Microsoft ale taki już styl współczesnego Apple.

Najważniejsze ogłoszenia

  • VisionOS 2.0
  • iOS 18: więcej konfiguracji w iOS
  • AirPods wspiera ruchy głową
  • iPad: Math Notes
  • macOS Sequoia
  • iPhone Mirroring
  • Apple Intelligence: funkcje AI, Semantic Index, lepsza Siri
  • współpraca z OpenAI wnosząca ChatGPT

Na początek ogłoszono upgrade VisionOS czyli systemu operacyjnego zestawu Apple Vision Pro, który był gwiazdą zeszłorocznego WWDC. Produkt sprzedaje się słabo, zapowiadanego przełomu nie widać, a utopione miliardy nie chcą się zwracać. Ogłoszono jednak rozpoczęcie sprzedaży poza USA, w szczególności w Chinach i Japonii. Wygląda jednak na to, że Apple zaczyna odpuszczać temat.

Bo zaraz potem ogłoszono iOS 18 czyli nową wersję systemu dla iPhonów – entuzjastyczny ton i kilkanaście minut poświęcone na wyliczanie nowości stanowiło mocny kontrast. Wprowadzone zostaje wiele nowych możliwości konfiguracji, nowe funkcje w Messages czy ukryte aplikacje i foldery.

Wearables: słuchawki AirPods dostaną opcję śledzenia gestów głowy (kiwanie lub kręcenie) co pozwoli np.: potwierdzić, że chcemy odebrać połączenie, a Apple Watch funkcje wsparcia fitnessu naśladujące rozwiązania Garmina.

Duże wrażenie zrobiło Math Notes czyli możliwość prowadzenia obliczeń w ramach pisanych ręcznie notatek i to taką, która obsługuje zmienne i rysuje wykresy. Same notatki też dostały intuicyjne możliwości takie jak np.: dopasowanie wyglądu liter do własnego stylu czy skreślenie prowadzące do zniknięcia tekstu. Eleganckie.

MacOS Sequoia to nowa wersja systemu dla komputerów Mac, dodająca wiele nowych funkcji w tym iPhone Mirroring, który w bardzo intuicyjny łączy treści komputera i smartfona. Ulepszone też zostanie zarządzanie hasłami. Było też trochę o Apple Gaming – na scenę zawitał nawet przedstawiciel Ubisoft – co świadczy o coraz poważniejszych planach wejścia w świat gier komputerowych gdzie MacOS od lat jest za Windowsem.

Tegoroczne główne ogłoszenie to Apple Intelligence czyli odpowiedź firmy na trwający od półtorej roku hype na sztuczną inteligencję i generatywne AI. Apple milczało ale prace jak się okazuje trwały. Strategia firmy jest ostrożna i ewolucyjna: funkcjonalności takie jak generowanie i redagowanie tekstu czy tworzenie grafik zostaną dodane do różnych aplikacji. Całość będzie domyślnie procesowana na urządzeniu, chyba że potrzeba będzie więcej mocy obliczeniowej. Wtedy zapytanie wykorzysta serwery firmy – wciąż ma jednak zostać zachowana prywatność i szyfrowanie. Ma to też umożliwić personalizację z wykorzystaniem Semantic Index, który będzie przetwarzał informację o użytkowniku w ramach całego ekosystemu jego urządzeń i usług. Posłuży to również ulepszeniu Siri, która ma zostać wyposażona w obsługę poleceń tekstowych oraz liczne możliwości automatyzacji zadań (na wzór AI agents).

Na koniec ogłoszono partnerstwo z OpenAI, którego Chat GPT w wersji GPT-4o ma być dostępny za darmo w ramach różnych aplikacji. Apple obiecuje jednak za każdym razem pytać użytkownika czy dane zapytanie i związane z nim dane mogą zostać przesłane na serwery OpenAI w celu przetworzenia i nawet wtedy mają być zanonimizowane – odpowiedzi nie będą więc dostępne jeśli ktoś zaloguje się do własnego konta Chat GPT. To ogłoszenie wzbudziło sporo kontrowersji ale opis sposobu jego implementacji wydaje się rozważny – choć oczywiście pozostaje pytanie jak to w praktyce będzie działać (i czy np.: będzie możliwa jednorazowa zgoda udzielona na stałe dla wszystkich zapytań).

Co wynika z WWDC 2024?

Wygląda na to, że Apple odrobiło pracę domową i podeszło do wdrożenia AI strategicznie. Ewolucja, a nie rewolucja. Dbałość o prywatność użytkownika, użyteczność proponowanych funkcji, personalizacja. Ostrożność aby wpaść na znane miny i nie naruszyć praw autorskich: przykładowo można generować obrazy ale nie w stylu fotorealistycznym co zapobiega szeregowi problemów. Zamiast na walkę z OpenAI zdecydowano się na partnerstwo, które daje dostęp do najnowocześniejszego chatbota bez konieczności budowy własnego.

Oczywiście pozostaje wiele niedomówień. Przykładowo: skąd Apple wzięło dane do wytrenowania modeli językowych czy dyfuzyjnych (generujących grafikę)? Co to w ogóle za modele bo nic na ten temat nie zostało powiedziane. Trochę światła rzuca na ten temat Karla Ortiz ale sprawa nie jest ani trochę transparentna.

Albo taki Semantic Index. Dwa tygodnie wcześniej Microsoft przedstawił swój Windows Recall, który w praktyce polega na zapisywaniu wszystkiego co użytkownik robi na komputerze włącznie z tym co widać na ekranie. Spotkało się to z miażdżącą krytyką, w tym szczególnie specjalistów od prywatności. Apple wyciągnęło wnioski i zaprezentowało coś podobnego ale w sposób, który nie wzbudza kontrowersji. Tymczasem jego rozwiązanie jest jeszcze bardziej inwazyjne bo dotyczy nie tylko samego komputera ale wszystkich urządzeń danego użytkownika. Czy będzie trzeba się na to zgodzić? Zgodę wycofać? Czy będzie w ogóle taka możliwość? Nie wiadomo.

Apple lubi przełomy ale jeśli spojrzeć na historię jej produktów to zazwyczaj nie były pierwsze na rynku. Firma zwykle zaczynała od obserwacji poczynań pionierów, uczenie się na ich błędach i następnie wdrożenie rozwiązania lepszego i bardziej skutecznego w założonych celach. Było tak z iTunes, iPhonem czy iPadem. Podobnie z AirPods czy Apple Watch. Teraz firma chce powtórzyć sukces z Apple Intelligence. Jednak choć prowadzący wydarzenie prezenterzy starali się przekonywać widzów, że to co pokazują to nowość i przełom to trudno było się oprzeć wrażeniu sztuczności tych zapewnień. W sferze AI firma nie pokazała niczego czego nie ma już konkurencja, a wiele egzaltowanych zapowiedzi obiecuje coś z czego miliony korzystają do dawna. Czy magia marki Apple pozwoli ścigać pionierów, którzy tym razem uciekli bardzo daleko? Zobaczymy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *