Llama3: Meta AI

meta ai llama3

Meta opublikowała nową wersję swojego modelu językowego: Llama 3. Jednocześnie udostępniła opartego nad nim chatbota dostępnego na stronie meta.ai

Nikt chyba nie jest zaskoczony. Co najwyżej, że trwało to aż tak długo. Bo obie wcześniejsze wersje LLama można było pobrać i uruchomić lokalnie, a następnie rozwijać i modyfikować – nie było jednak oficjalnej aplikacji wspieranej przez Meta. Widać jednak, że Mark Zuckerberg uznał, że dość już prymatu OpenAI/Microsoftu, Google i Anthropic/Amazon. Teraz sam postanowił włączyć się do gry – i to zanim zrobi to Apple (spodziewamy się albo upgrade Siri albo czegoś nowego na WWDC w czerwcu 2024). Meta AI zostanie więc wprowadzona do wszystkich aplikacji firmy: dostaną ją wkrótce Facebook, Instagram i WhatsApp.

Llama 3 wygląda bardzo obiecująco i w zaprezentowanych porównaniach wypada lepiej niż Gemini Pro czy Claude Sonet, lepiej niż Mistral Medium (i oczywiście lepiej niż Chat GPT 3.5)

źródło: Meta

Wygląda więc, że dostaniemy kolejne darmowe narzędzie oparte o duży model językowy i to na dodatek z wbudowanym generatorem obrazów (Imagine). Ale nie cieszcie się za bardzo: Meta AI nie jest oczywiście jeszcze dostępna w Unii Europejskiej i nie za bardzo mówi po polsku.

Jak uruchomić Meta AI?

Meta.ai nie jest na razie dostępna w Polsce – czy szerzej – w Unii Europejskiej. Ale po włączeniu VPN i skierowaniu go na USA problemu już nie ma – ekran startowy ładuje się bez problemu. Co ważne, możliwe jest korzystanie z aplikacji bez logowania, nie trzeba więc weryfikacji amerykańskim numerem telefonu. Logowanie jest jednak niezbędne do generowania obrazów.

Jak działa Meta AI?

Po wejściu na stronę meta.ai otrzymujemy klasyczny – wzorowany na standardzie ustalonym przez OpenAI – ekran startowy. Prompt na dole, ostrzeżenie przed błędami pod spodem, przykłady na środku, historia konwersacji po lewej.

Próba wpisania promptu bez logowania kończy się jednak pytaniem o wiek – trzeba podać rok urodzenia – po czym system działa już normalnie.

Przykładowy prosty prompt prowadzi do odpowiedzi w stylu, do którego przyzwyczaił nas Chat GPT.

Bardziej złożone zapytanie – w którym podajemy personę i format odpowiedzi również działa zgodnie z oczekiwaniami.

Delikatna próba zapytania o treść, która może być uznana za szkodliwą (“podaj najbardziej efektywną strategię oszukiwania na egzaminie”) i zgodnie z oczekiwaniem model odmawia, w zamian proponując umoralniającą poradę.

Niestety system nie pracuje po polsku – tzn. owszem rozpoznaje język ale odpowiada po angielsku z tłumaczeniem. Nie jest to ani wygodne ani efektywne (bo zapewne nie korzysta z korpusu polskich tekstów).

System nie pozwala ładować własnych obrazów ani nie pozwala na wprowadzanie zapytania głosowego. Potrafi natomiast generować obrazki – a także delikatnie je animować. Nic specjalnego ale powstaje plik mp4, który można od razu wykorzystać – może to więc być przydatne.

Najbardziej nowatorskim elementem jest tryb “imagine”. Polega on na tym, że kiedy wprowadzamy słowo “imagine” i następnie tekst obrazek generuje się automatycznie i podlega zmianom w miarę jak modyfikujemy prompt.

Widać tutaj próbę umożliwienia edycji poprzez prompt co jest bardzo interesujące i potencjalnie daje dużo możliwości. Na razie jednak nie działa to w ten sposób. W miarę modyfikacji promptu powstaje po prostu nowy obrazek – choć jeśli cofnąć wpisane słowo wracamy do wcześniejszej wersji grafiki.

Meta AI: Podsumowanie

Meta wprawdzie późno ale dołączyła do wyścigu, przed którym ostrzegał nas nie tak dawno temu Max Tegmark. Udostępniony chatbot jest mniej rozbudowany niż aplikacje konkurencji ale Meta na pewno postara się szybko to nadrobić. 

Docelowo asystent nie będzie też tylko chatbotem w przeglądarce ale czymś bardziej przypominającym wbudowanego w pakiety biurowe Copilota czy Gemini Advanced. Nie wiemy jeszcze co konkretnie będzie można zrobić z jego pomocą ale możemy się spodziewać, że będzie działał w kontekście naszej sieci społecznej (co może pójść nie tak?).

Na debiut w Unii Europejskiej pewnie trochę poczekamy (może kilka miesięcy jak w przypadku Threads, może mniej albo więcej – nie wiadomo) ale zacznijmy się przyzwyczajać do myśli, że generatywne AI zagości również w naszych mediach społecznościowych. Bo płatny Grok w mało popularnym w Polsce Twitterze wiele tutaj nie zmieni ale darmowa Meta AI w Instagramie czy WhatsApp to może być bardzo duża różnica w tym dokąd podążymy z tymi aplikacjami.


Zobacz też inne narzędzia AI:

Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości: zapisz się na newsletter.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *